gminadobra.info

Cz. IV – Mierzyn

Miejscowości powiatu polickiego jeszcze do niedawna były typowymi wsiami pomorskimi, otoczonymi rozległymi polami i łąkami.

Na naszych oczach dokonują się wielkie przeobrażenia krajobrazu. Powstają nowe osiedla domów jednorodzinnych, rozbierane są dawne budynki gospodarcze, modernizowane chłopskie chałupy. Jedynie kamienne kościoły o średniowiecznym rodowodzie trwają na swoich miejscach niezmiennie od wieków, niemi świadkowie historii, których mijamy codziennie po drodze do swoich obowiązków. Przyzwyczailiśmy się do ich widoku i obecności. A wiedzą Państwo jakie historie się za nimi kryją?

Spośród 13 miejscowości wchodzących w skład gminy Dobra, Mierzyn jest największy. Jest też jedną z najstarszych osad. Ciągnie się od granic Szczecina po folwark w Skarbimierzycach i dalej, w kierunku zachodnim. W centrum wsi stoi kościół z XIII wieku, wokół wznoszą się domy pamiętające czasy cesarza Napoleona i dzień podpisania kapitulacji Stettina przed wojskami francuskimi z 1806 r.*

Początki osady, jak twierdzą historycy, mogą sięgać nawet XI wieku, przy czym ta najstarsza miała zostać zniszczona w 1120 r. Nazwa Mierzyn wywodzona jest albo z języka słowiańskiego, albo od nazwiska rodu von Möringen, przybyłego na Pomorze z terenu Starej Marchii. Wieś była lokowana na prawie niemieckim w XIII wieku, prawdopodobnie przez rycerzy z rodu Möringen właśnie, z którego wywodzili się doradcy Barnima I występujący na XIII-wiecznych książęcych dokumentach. 

Jak większość innych miejscowości powiatu, również Mierzyn przechodził w średniowieczu z rąk do rąk: należał do biskupstwa kamieńskiego, potem jako lenno do mieszczanina szczecińskiego Johannesa von Brakel, następnie do braci von Rehberg, a potem do czasów Reformacji i sekularyzacji dóbr klasztornych – do kartuzów z Grabowa. W okresie wojny trzydziestoletniej został prawie całkowicie zniszczony, a ludność wymarła na skutek zarazy. Ocalał jedynie kościół. 

Z historii późniejszych lat ciekawostką jest, iż w Mierzynie w XVIII wieku rozwinięto hodowlę merynosów (owiec) i podjęto próby hodowania jedwabników, a w latach 20 XX wieku produkowano świetne motocykle Alba.**

Stara część wsi skupia się wokół kościoła usytuowanego na wrzecionowatym placu, o osi podłużnej wschód – zachód, ujętym dwoma ramionami ulic. Taki układ jest reliktem średniowiecznego planu o kształcie owalnicy, wytyczonego w czasie lokacji Mierzyna w XIII wieku. Niewiele młodszą metrykę ma sama świątynia, typowa dla regionu, o murach z granitowych ciosów i prostym planie, bez wydzielonego prezbiterium. Na szczycie od strony wschodniej widzimy motyw wielkiego krzyża z czterema blendami poniżej ramion, podobny do tego, który znamy z kościoła w Wołczkowie. W świątyni mierzyńskiej widać ślady przebudów, które możemy sami rozpoznać po zmiennym wykroju okien. Masywna wieża zwieńczona barokową latarnią pochodzi z XVII wieku, natomiast prostokątna zakrystia to budowla współczesna.

We wnętrzu kościoła zachowało się kilka elementów dawnego wyposażenia. Najcenniejszym dziełem jest ołtarz ufundowany w 1704 r. przez Johanna Heinisch, co wynika z napisu odkrytego na cokole w 1995 r. Kompozycja składa się z predelli (podstawy), retabulum (nastawy) oraz okazałego zwieńczenia i rozbudowanych uszaków z owalnymi płycinami. Po II wojnie światowej z ołtarza skradziono główny obraz przedstawiający „Ukrzyżowanie”. Wiedzieli Państwo, że obecne malowidło przedstawiające Matkę Boską Bolesną jest kopią słynnej XV-wiecznej Piety z Tubądzina? Ksiądz Zbigniew Wyka zamówił dokładne zdjęcie oryginału z Muzeum Narodowego w Warszawie i zlecił wykonanie pracy artyście ze Szczecina. Obrazy różnią się od siebie jednym szczegółem. Ktoś zauważył jakim? Otóż na oryginale po lewej stronie kompozycji klęczy zakonnik, zapewne fundator dzieła. Na obrazie mierzyńskim w tym miejscu znajduje się wizerunek kościoła. Proszę się przyjrzeć. Rozpoznajecie Państwo budowlę? 

Znajdujące się w zwieńczeniu i po bokach ołtarza zabytkowe malowidła („Zesłanie Ducha Świętego” oraz „Pokłon pasterzy”) zostały wtórnie umieszczone w ołtarzu.

Kiedy porówna się dawne fotografie z obecnym stanem od razu zauważamy, że inaczej są ustawione również 4 rzeźby ołtarzowe: teraz w zwieńczeniu stoi figura Chrystusa Zmartwychwstałego i 2 putta, a na kolumnach retabulum umieszczone są 2 figury aniołów. Dawniej było odwrotnie – aniołowie towarzyszyli postaci Chrystusa, a putta stały na gzymsie retabulum. 

Z początku XVIII wieku pochodzi także ambona z wieloboczną czaszą opartą na kolumnie, z zapleckiem, baldachimem i schodami ujętymi litą balustradą. Na bokach czaszy i ściance zaplecka widzimy przedstawienia czterech Ewangelistów. Ujęte w wieloboczne ramy malowidła zostały wykonane przez nieznanego z nazwiska artystę. 

Wiedzieli Państwo, że empora organowa nie powstała w tym samym czasie co ołtarz i ambona? Wykonano ją pod koniec XIX wieku w stylu neobarokowym, nawiązuje więc stylistycznie do wyposażenia kościoła. 

Po drugiej wojnie światowej kilkakrotnie dokonywano zmian w wystroju świątyni. Przebudowano, między innymi, wejście do kościoła oraz przeniesiono wejście na chór na stare miejsce, które wcześniej było zamurowane. W 1991 r. rozebrano ołtarz, ambonę i emporę i przewieziono do konserwacji do Szczecina. Wzmocniono i zabezpieczono przed upadkiem wieżę, wymieniono deski na hełmie. Wiele prac wykonano już za ks. Zbigniewa Wyki, który zawiaduje parafią od 2005 r. Od tego czasu zamontowano nową instalację elektryczną, ogrzewanie (nawiewy), witraże ze scenami maryjnymi, ustawiono granitowe cokoły pod ołtarz i tabernakulum, wykonano posadzkę, a także mozaikowy wizerunek Matki Boskiej Częstochowskiej, pomalowano drewniany strop i boki ławek w ozdobne, roślinne dekoracje. Zamówiono również elektryczne dzwony. Dźwięki, które słyszycie Państwo codziennie pochodzą z komputera znajdującego się w zakrystii i są wzmacniane przez 4 głośniki. Stary XVII-wieczny dzwon nie jest używany z powodu uszkodzenia, a poza tym nadwyrężona konstrukcja wieży mogłaby już nie wytrzymać potężnych drgań. 

Ksiądz Wyka planuje uporządkować teren wokół kościoła. Chciałby położyć kostkę granitową, zbudować zewnętrzne stacje drogi krzyżowej, naprawy wymaga również stary kamienny mur. Zostanie zrobione także lapidarium. Jak ustalono tam, gdzie rosną 4 dęby obok siebie znajduje się wspólna mogiła 12 żołnierzy, którzy zginęli w czasie I wojny światowej. Dawniej to miejsce upamiętniał cokół z tablicą. Dzisiaj rozpoznajemy je po tym, że nigdy nie wyrasta na nim trawa (prawdopodobnie ciała posypano wapnem). Obok kościoła znajduje się również mogiła Polaka, który zginął wrzucając niewybuch do ogniska. 

Innych grobów nie ma już na starym cmentarzu. Rodziny mieszkańców przedwojennego Möhringen ekshumowały szczątki swoich bliskich i przeniosły do Niemiec już dawno temu. 

W parafii w Mierzynie bardzo dużo się dzieje. Działa 28 (!) wspólnot, z których większość ma charakter modlitewny i charytatywny, ale nie tylko. Wiedzieli Państwo, że codziennie o godzinie 15 na terenie plebanii przy ul. Weleckiej wydawane są posiłki dla ubogich? Obiady przygotowują parafianie. Co roku przed świętami Bożego Narodzenia szykowanych jest 400 paczek dla dzieci i dziewcząt z ośrodka w Luboniu, aktywnie działa również lokalna Caritas. Przy parafii zawiązała się grupa Matek oraz elitarna grupa zrzeszająca mężczyzn, Najwyższa Rada Rycerzy Kolumba, która pomaga, między innymi wykonując prace remontowe lub fundując potrzebne sprzęty rehabilitacyjne. Oprócz tego bardzo aktywny jest Teatr Słowa, Chór Credo czy grupa młodzieżowa SZOK. Na stronie internetowej parafiamierzyn.pl prowadzone są transmisje nabożeństw i uroczystości parafialnych (co niedzielę Msza św. o godz. 10:30). Telewizja OB News („O Bogu News”) nadaje wiadomości na kanale Youtube. Organizowane są rozgrywki sportowe, wycieczki na kajakach, coroczny odpust 15 września, rekolekcje szkolne w maju (dlaczego w maju? „Bo jest ciepło”, jak tłumaczy ks. Wyka)… 

Z proboszczem przez miesiąc próbowałam umówić się na spotkanie, ale teraz nie dziwię się, dlaczego jest taki zajęty on i czterech pozostałych księży w parafii. A nie można zapomnieć, że cały czas trwają przecież jeszcze prace przy budowie nowego kościoła…Z pewnością ks. Wyka będzie miał dużo ciekawych informacji do schowania w kapsule czasu, którą planuje umieścić w kuli na wieży nowej świątyni.

** „Motocykl z Mierzyna”, Tygodnik Policki, 18.01.2019 r oraz gminadobra.info

Przy pisaniu wszystkich części o kamiennych kościołach gminy Dobra korzystałam z: K. Kalita – Skwirzyńska, „Dobra i okolice”, 2008 r.

M. Łuczak, „Mierzyn przez wieki”, 2013 r.

Zostaw komentarz

Monika Kołacz - Kolasa

Monika Kołacz - Kolasa

Z wykształcenia historyk sztuki i filolog włoski. Pasjonatka dziejów Pomorza Zachodniego oraz książek Joanny Bator. Relaksuje się jazdą na rowerze i spacerami nad morzem. Mieszka w Bezrzeczu. Mama Uli i Anieli.

Reklama