gminadobra.info

Koło Gospodyń Wiejskich z Mierzyna

Miejscowości gmin Dobra, Kołbaskowo i Police w ostatnich latach szybko tracą swój typowo wiejski charakter. Stają się raczej podszczecińskimi sypialniami dla osób, które przeprowadzają się tu w poszukiwaniu spokoju i kontaktu z przyrodą, a jednocześnie nie chcą rezygnować z wygody, jaką daje bliska odległość od centrum miasta. Powstają nowe osiedla domków jednorodzinnych, a granice między poszczególnymi osadami pomału się zacierają. I choć adres wskazuje, że przynależymy do powiatu, to chyba niewiele osób czuje się prawdziwymi mieszkańcami wsi. W naszej najbliższej okolicy znaleźli się jednak ludzie, którzy chcieli wykorzystać formalny status miejscowości w celu większej integracji lokalnego środowiska.

Impulsem do podjęcia decyzji było wejście w życie pod koniec 2018 r. ustawy, regulującej działalność kół gospodyń wiejskich w Polsce. Kobiety z Mierzyna, działające pod przewodnictwem Ewy Głowackiej, postanowiły działać i jeszcze w grudniu ubiegłego roku zarejestrowały „Koło Gospodyń Wiejskich z Mierzyna”. „Od kilkunastu lat o tym myślałam” – mówi pani Ewa – „grupa kobiet z okolicy zbierała się cyklicznie w domu sołtysa i w czasie tych spotkań narodził się pomysł formalnego stowarzyszenia”. Wieści szybko się rozeszły i w niedługim czasie koło liczyło już 65 członkiń. „Wśród nas są same kobiety, bo nie wiedziałyśmy, że panowie też mogą być gospodyniami wiejskimi” – dodaje ze śmiechem. 4 tysiące złotych, które otrzymały z dotacji rządowej, rozdysponowały na potrzebne urządzenia, kupiły między innymi maszynę do waty cukrowej, naleśnikarkę, stół i namiot z własnym logo, krzesła, zaparzacz do kawy i herbaty. 

Koło Gospodyń Wiejskich skupia się przede wszystkim na działalności edukacyjnej, ale nie tylko. Jak pisze na swoim profilu na Facebooku „grupa powstała z inicjatywy mieszkanek Mierzyna, które swoją działalnością chcą wspierać kobiety i ich rodziny. Służyć przede wszystkim integracji i aktywizacji społeczności lokalnej, kultywowaniu tradycji i zwyczajów lokalnych, rozwijaniu i prezentowaniu umiejętności twórczych i artystycznych”. 

Zgodnie z założeniami panie organizują warsztaty dekoracji świątecznych, pieczenia, gotowania. W marcu i kwietniu kilkakrotnie odbyły się spotkania, w trakcie których chętni mogli spróbować swoich sił jako floryści i florystki, robili palmy wielkanocne i stroiki. 

Członkinie Koła Gospodyń przyłączyły się także do corocznie organizowanej Niedzieli Jałmużny i 14 kwietnia wystawiały przygotowane przez siebie ozdoby świąteczne pod kościołem w Mierzynie. Ze sprzedaży ciast i dekoracji, dzięki hojności kupujących udało się zebrać ok. 3500 zł, które zostaną w całości wykorzystane do przygotowania paczek dla kilku potrzebujących rodzin z okolicy. 

Gospodynie pod przewodnictwem Ewy Głowackiej założyły również zespół folklorystyczny „Mierzynianki”, kierowany przez pana Dariusza Chmielewskiego. Na razie pilnie ćwiczą, uczą się tańca i piosenek. Chciałyby zamówić stroje i nagłośnienie potrzebne do występów, wystąpiły już w tym celu o niezbędną mikrodotację „Mierzyńska Noc Świętojańska”. Liczą na to, że odpowiedź nadejdzie niebawem, ponieważ mają mnóstwo energii i pomysłów związanych z obchodami tego czerwcowego święta. Uwaga: „Mierzynianki” poszukują akordeonisty! Chętni są proszeni o zgłaszanie się poprzez profil Facebook lub telefonicznie.

Panie złożyły również akces do „Bitwy regionów” podczas wiosennej wystawy ogrodniczo-pszczelarskiej, która odbędzie się 27 i 28 kwietnia w Barzkowicach. Zamierzają tam zaprezentować „Gołąbki spod strzechy z nieprażoną kaszą gryczaną”, przygotowane wyłącznie z produktów pochodzących z gospodarstw mierzyńskich. O honor Koła będzie walczyć pani Zdzisława Strylska, która przygotuje danie. Trzymamy kciuki!

Wśród członkiń Gospodyń z Mierzyna są zarówno kobiety w dojrzałym wieku, jak i studentki. Spotykają się regularnie dwa razy w tygodniu (zawsze w środy i niedziele), wymieniają doświadczeniami, rozmawiają, żartują, cieszą się swoją obecnością. Mówią, że to pomaga im lepiej się poznać i skuteczniej działać charytatywnie. Chciałyby włączyć do swoich działań dzieci, tak, aby wszystkie pokolenia mogły aktywnie ze sobą współpracować i kultywować tradycje naszych mam i babć. Planują też organizację potańcówek na świeżym powietrzu. 

Jedynym problemem Gospodyń jest wciąż nierozwiązana sprawa lokalowa. Z braku odpowiedniego pomieszczenia we wsi korzystają z gościnności CH Ster i wszystkie warsztaty, spotkania organizują właśnie tam, w przestronnym pomieszczeniu zwanym „Ster po sąsiedzku” (pośrodku galerii). Marzy im się mieć swój klub na stałe, miejsce, gdzie mogłyby eksponować wykonane prace, gotować i piec. Ewa Głowacka, jako prezeska „Stowarzyszenia na rzecz sołectwa Mierzyn” walczy o taki lokal już od bardzo dawna. Niestety, na razie bezskutecznie. Nie uważacie Państwo, że ponad 7-tysięczny Mierzyn zasługuje nie tylko na świetlicę, ale nawet na Dom Kultury z prawdziwego zdarzenia? W miejscowości działa tyle świetnych inicjatyw, że z pewnością pomieszczenia nie stałyby puste. 

Mimo problemów, panie tryskają humorem. W czasie rozmowy czas szybko mijał. Z kolorowych bibuł i filcu na moich oczach wyczarowały piękne kwiaty i pisanki. Z przyjemnością słuchałam, jak opowiadały o dawnych czasach, planowały kolejne inicjatywy. Sprawy gminne też poruszałyśmy. Gdyby chcieli się Państwo przyłączyć do działania – gospodynie z Mierzyna serdecznie zapraszają. Wszystkie nowe osoby są mile widziane. 

A może któraś z okolicznych miejscowości zachęcona przykładem założy własne Koło Gospodyń Wiejskich? 

FacebookMierzynianki – Koło Gospodyń Wiejskich w Mierzynie

e – mail kolo.gospodynwiejskich@wp.pl

tel. 509 802 317

Zostaw komentarz

Monika Kołacz - Kolasa

Monika Kołacz - Kolasa

Z wykształcenia historyk sztuki i filolog włoski. Pasjonatka dziejów Pomorza Zachodniego oraz książek Joanny Bator. Relaksuje się jazdą na rowerze i spacerami nad morzem. Mieszka w Bezrzeczu. Mama Uli i Anieli.