gminadobra.info

Pomoc potrzebującym

Zwykle przy okazji świąt w mediach głośno jest o rozmaitych akcjach pomocy ubogim. W parafiach, szkołach lub zakładach pracy ogłaszane są zbiórki potrzebnych artykułów, ludzie odkładają produkty żywnościowe do specjalnych koszy wystawianych w sklepach, przygotowują paczki dla rodzin, spełniają marzenia dzieci z domów dziecka. Zawożą pełne bagażniki wszelakich dóbr do ośrodków dla samotnych matek lub bezdomnych. Okres Wielkanocy czy Bożego Narodzenia jest szczególnym czasem, kiedy dużo osób odczuwa potrzebę sprawienia innym przyjemności. Jak wygląda pomoc ubogim w ciągu roku? Czy poza okresami świątecznymi, bez otoczki medialnej ludzie, którzy znajdują się w trudnej sytuacji mogą liczyć na wsparcie? 

W gminie Dobra pomoc najuboższym organizowana jest po cichu, bez rozgłosu, ale skutecznie. Sześć pań skupionych wokół parafialnego Caritasu w Bezrzeczu opiekuje się stale czterdziestoma (!) rodzinami oraz osobami samotnymi. Dostarczają im żywność, wykupują recepty, węgiel na zimę, pomagają finansowo. Wyszukują sponsorów oraz pośredniczą w kontaktach między darczyńcami a potrzebującymi. Produkty żywnościowe składują w magazynie przy nowym kościele. Ubogie rodziny z okolicy wiedzą, że zawsze uzyskają wsparcie zgłaszając się do Patrycji Jurzystej – Żal, Małgorzaty Matuszak-Bartel czy Renaty Wyrostkiewicz. Działalność Caritasu w Bezrzeczu ma długą, dwudziestokilkuletnią tradycję. Obecne panie zaangażowane w pomoc zaledwie półtora roku temu przejęły stery od starszych koleżanek, ale doskonale sobie radzą. Zresztą mają doświadczenie, gdyż działają w przestrzeni społecznej od dawna, między innymi udzielając się aktywnie w stowarzyszeniu Nasze Bezrzecze. Informacje o rodzinach potrzebujących wsparcia najczęściej otrzymują od sąsiadów lub nauczycieli z pobliskiej szkoły. Same również chodzą po domach, aby sprawdzić warunki życia osób, którym zamierzają pomóc. „Nie wyobrażamy sobie nawet ile jest biednych ludzi w naszej miejscowości, młodych, starych, rodzin z małymi dziećmi, samotnych” – mówi Patrycja Jurzysta-Żal – „większość z nich wstydzi się swojej sytuacji, niektórzy wręcz odmawiają przyjęcia pomocy, ale ci, którzy korzystają ze wsparcia wiedzą, że nikogo nie zostawiamy w potrzebie”. „W październiku organizujemy tzw. Tutki miłosierdzia, przed świętami wystawiamy w obu kościołach w Bezrzeczu drzewka, na których wieszamy kartki z krótkim opisem ubogich rodzin i ich potrzeb i, proszę sobie wyobrazić, wszystkie karteczki szybko znikają, bo ludzie chcą pomagać! Zbieramy później przygotowane paczki i zawozimy pod odpowiedni adres, darczyńcy zwykle chcą pozostać anonimowi” – dodaje. „W najbliższym czasie, między 28 kwietnia a 5 maja w całej Polsce będzie organizowany Tydzień Miłosierdzia, podczas którego będą zbierane fundusze na zakup żywności dla najuboższych. Również i my staniemy z puszkami pod kościołami i będziemy liczyć na Państwa hojność” – zachęca do pomocy pani Patrycja. „Mieszkańcy Bezrzecza oraz sponsorzy chętnie przynoszą dary, ale gdyby ktoś z Państwa miał ochotę wspomóc nas logistycznie będziemy bardzo wdzięczne. Każda kolejna para rąk się przyda, bo zawsze trzeba gdzieś pojechać, coś przywieźć albo zawieźć. Kontakt do nas znajdą Państwo na tablicy ogłoszeń przy starym kościele.” 

Patrycja Jurzysta-Żal zapytana o powód, dla którego wraz z innymi paniami tak angażują się w pomoc ludziom, odpowiada krótko: „to nam sprawia przyjemność, wolontariat daje poczucie spełnienia. Cieszymy się, że możemy pomagać”. 

Z pomocą spieszą również mieszkańcy Mierzyna. Przy okazji świąt zawsze przygotowywują paczki dla ubogich, do których produkty są kupowane ze środków pochodzących ze zbiórek oraz ze sprzedaży ciast i ręcznie wykonanych ozdób. W akcje włącza się Koło Gospodyń Wiejskich, grupy parafialne, Caritas. Po tegorocznym kiermaszu udało się przekazać dary dla kilkunastu potrzebujących rodzin z okolicy. Oprócz tego mierzynianie dostarczyli żywność dla 10 niepełnosprawnych osób, którymi opiekują się siostry zakonne. Przed świętami Bożego Narodzenia szykowanych jest zawsze około 400 paczek dla dzieci i dziewcząt z ośrodka w Luboniu. Sołtys, pan Jan Głowacki, od 10 lat zawozi żywność zebraną podczas święcenia pokarmów do Schroniska dla Bezdomnych „Feniks” w Szczecinie. Pomoc jest też organizowana na co dzień. Na terenie parafii przy ul. Weleckiej codziennie o godzinie 15 wydawane są posiłki dla ubogich. Obiady przygotowują mieszkańcy Mierzyna, którzy sami wyznaczają między sobą dyżury. W miejscowości działa też elitarna grupa zrzeszająca mężczyzn, Najwyższa Rada Rycerzy Kolumba, która pomaga, między innymi wykonując prace remontowe lub fundując potrzebne sprzęty rehabilitacyjne. Obecnie panowie finansują i wykonują remont łazienki rodzinie ze Skarbimierzyc. 

Gdyby chcieli Państwo przyłączyć się do któregoś z tych działań wystarczy skontaktować się z parafią, z sołtysem lub z Ewą Głowacką, działającą w kilku lokalnych stowarzyszeniach. Dobrze pokierują i sprawią, że Państwa czas i energia zostaną odpowiednio wykorzystane. 

Obiady dla ubogich przygotowuje także Jadłodajnia Górny Taras z Bezrzecza. Pani Joanna Kantorska wraz ze swoją ekipą bierze udział w „Spotkaniu przy zupie” dla bezdomnych i ubogich na placu Tobruckim w Szczecinie, na które w każdy czwartek o godzinie 18:30 przychodzi mnóstwo głodnych osób. Przed Wielkanocą jadłodajnia z ulicy Górnej przygotowała 80 litrów żurku z jajkiem i białą kiełbasą, który rozszedł się w ciągu pół godziny, bardzo wszystkim smakował, tak samo jak wcześniej kapuśniak z pulpecikami. Górny Taras jest jedną z kilku restauracji i firm, które przygotowują posiłek na plac Tobrucki. Lokale działają według rozpisanego grafiku i każdy przywozi termosy z gorącą zupą oraz inne produkty raz na kilka tygodni, chociaż pani Joanna mówi, że chciałaby częściej. Górny Taras przyłączył się do tej akcji dzięki inicjatywie Mai z Doliny Słońca, która jest dobrą duszą wielu dobroczynnych działań, ale chce pozostać anonimowa. Jeśli mieliby Państwo ochotę pomóc, proszę kontaktować się bezpośrednio z jadłodajnią, pani Joanna i pani Maja pokierują do odpowiednich działań. Jak się dowiedziałam do czwartkowych „Spotkań przy zupie” co tydzień potrzebne są duże ilości jednorazowych naczyń więc firmy i osoby prywatne, które zechciałyby sfinansować zakup są zawsze mile widziane. 

Na terenie Szczecina obecnie działają dwie jadłodzielnie – miejsca, do których można przywieźć pełnowartościową żywność, aby się podzielić z innymi. Nadwyżki jedzenia są przyjmowane i następnie wydawane potrzebującym w punktach na placu Kilińskiego oraz na ul. Żółkiewskiego kilka razy w tygodniu, informacje znajdą Państwo w Internecie. Joanna Kantorska ma pomysł, aby udostępnić również wnętrze swojej Jadłodajni w podobnym celu. „Wszyscy wiemy ile jedzenia marnuje się w domach. Chcielibyśmy, żeby ludzie przynosili żywność po świętach, myślę, że wielu ubogich z okolicy chętnie skorzystałoby z takiej akcji” – mówi właścicielka Górnego Tarasu. „Nowo wybrana Rada Sołecka z Bezrzecza również będzie działać, bo ludzie chcą pomagać, na zebraniach ustalimy szczegóły” – dodaje. 

Opisane powyżej działania charytatywne to na pewno nie wszystkie, które są organizowane na terenie gminy Dobra. Bardzo pozytywne jest to, że tak wielu ludzi czuje potrzebę pomocy innym i, mimo swoich codziennych obowiązków, potrafi się zmobilizować. Jak się okazuje, wystarczy rzucić hasło, a chętni do pracy i pomocy zawsze się znajdują. Gratyfikacją jest wdzięczność ludzka i szczęście wynikające z poczucie spełnienia. Zachęcam, osób potrzebujących jest wokół nas bardzo wiele, warto się zaangażować. 

Zostaw komentarz

Monika Kołacz - Kolasa

Monika Kołacz - Kolasa

Z wykształcenia historyk sztuki i filolog włoski. Pasjonatka dziejów Pomorza Zachodniego oraz książek Joanny Bator. Relaksuje się jazdą na rowerze i spacerami nad morzem. Mieszka w Bezrzeczu. Mama Uli i Anieli.